Składniki:
- 4 duże wymoczone śledzie
- 250 g mrożonych śliwek węgierek
- 50 g suszonych moreli
- 50 g siekanych migdałów
- otarta skórka i sok z jednej cytryny (dałam z dwóch)
- 1 łyżka miodu
- 1/2 łyżeczki pieprzu
- ćwierć szklanki białego wina półsłodkiego
- 1/2 szklanki oleju Kujawskiego tłoczonego na zimno
- 2 łyżki siekanej pietruszki lub odrobinę koperku
Wymoczone w
wodzie śledzie osuszyć na papierowym ręczniku, następnie przeciąć wzdłuż i
zwinięte w ruloniki ułożyć na głębokim półmisku, który odstawiamy.
Morele zalać
wrzątkiem i odstawić do przestudzenia - po tym czasie odsączyć z wody i pokroić
w paski.
Śliwki bez
pestek wrzucić do rondelka, podlać winem i dusić pod przykryciem, a gdy się
rozpadną - zmiksować, przerzedzić przez sito. Teraz dodać pieprz, miód, otartą
skórkę z cytryn plus sok i olej Kujawski - wszystko wymieszać z pokrojonymi
morelami oraz posiekanymi migdałami. Powstałą marynatą zalać śledzie i odstawić
na ok. 2 dni. Po tym czasie można jeść, bo dopiero nabierają prawdziwego
smaku.
Porcji ok. 4
Czas do 3 dni
Przepis pochodzi
z książki “Polskie tradycje świąteczne”
Hanny
Szymanderskiej
